?Mąż uwielbia przebieranki”

O innym problemie dotyczącym współżycia seksualnego mówi pani K.

?Jakieś pół roku temu mąż orzekł, że w nasze pożycie seksualne wkradła się monotonia. Stwierdził, że dla uroz­maicenia potrzebuje czegoś nowego, pikantnego. Wpadł na pomysł przebieranek – no wie pani, zakładania do łóżka różnych kostiumów. Dla mnie osobiście to zbyt perwersyj­ne. Prawdę powiedziawszy, budzi to we mnie najwyższą od­razę i działa jak kubeł zimnej wody”.

LEKARZ: Takie przebieranki naprawdę pomagają. Dlaczego się to pani nie podoba?

?Chce, żebym odgrywała Hitlera – w mundurze i oficer­kach”.

LEKARZ: A jak sam się przebiera?

?Za Marlenę Dietrich – w boa z piórek, suknię bez ramiączek i pantofle na wysokich obcasach”.

LEKARZ: A co z seksem?

?Jakim seksem? Chce, żeby go biczować, a potem kro­kiem defiladowym mam maszerować mu po twarzy z pio­senką Gdzie są chłopcy z tamtych lat na ustach”.

WNIOSKI EKSPERTÓW: Obawiamy się, że nawet gdyby pani mąż miał spędzić resztę życia na kozetce psychoanali­tyka, nic mu już nie pomoże. Istnieje chyba tylko jedno rozwiązanie. Następnym razem zamieńcie się na obuwie – niech pani przemaszeruje mu po twarzy w pantoflach na szpilkach.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.